Adam Z. już na wolności

Niespodziewany zwrot w procesie w sprawie zabójstwa Ewy Tylman

Darren
Cover Image

Wiele wskazuje na to, że dowody zebrane przez poznańskich śledczych przeciwko Adamowi Z. są bardzo wątłe. W ubiegłym tygodniu sąd zapowiedział, że rozważa zmianę kwalifikacji zarzucanego chłopakowi czynu: z tak zwanego zabójstwa z zamiarem ewentualnym na nieudzielenie pomocy Ewie Tylman, za co grozi nie ćwierć wieku, ale do trzech lat więzienia. Teraz chłopak został zwolniony z aresztu. Adwokat Adama powiedział dziennikarzom, iż nie wyklucza, że jego klient może nawet zostać uniewinniony.

Prokuratura rozsyła wytyczne

"Zarejestrowanie małżeństwa osób tej samej płci jest niedopuszczalne"

Darren
Cover Image

Nie ma się co łudzić - na związki partnerskie w naszym kraju jeszcze długo sobie poczekamy. Nie spodziewałem się jednak, że politykom przyjdzie do głowy, aby nakazać profilaktyczne rozsyłanie do urzędów w całym kraju wytycznych, jak postępować wobec gejów i lesbijek. W piśmie Prokuratury Generalnej mowa jest między innymi o tym, iż "niedopuszczalne jest zarejestrowanie w Polsce małżeństwa zawartego przez osoby tej samej płci" oraz że "odmawianie wpisania [go] do polskich ksiąg stanu cywilnego zgodne jest z orzecznictwem sądów". O sprawie pisze Newsweek.

Przypadek Adama Z.

Skazany i publicznie napiętnowany, zanim na dobre rozpoczął się proces

Darren
Cover Image

Jedni uważają, że z całą pewnością przyczynił się do śmierci młodej dziewczyny Ewy Tylman, inni z kolei są przekonani, że padł ofiarą śledztwa, które wyjątkowo nieudolnie prowadziła miejscowa policja i prokuratura. Adam Z. stanął niedawno przed sądem. Nie mam zamiaru roztrząsać, jakimi dowodami dysponuje prokuratura i ile naprawdę w tej sprawie udało się śledczym ustalić - jest to doskonały temat, ale na osobny tekst. Chciałbym natomiast poruszyć inną kwestię. Choć do końca procesu jeszcze daleko, mężczyzna już w pewnym sensie został skazany oraz publicznie - z imienia, nazwiska i adresu - napiętnowany, a wraz z nim publicznie - z imienia, nazwiska i adresu - została napiętnowana także jego rodzina oraz jego chłopak. Jak do tego doszło? Ano w czasie telewizyjnej (re)transmisji z pierwszego posiedzenia sądu.