Gwardziści śpiący na marmurach

Waszyngton jak wojskowa twierdza Media na całym świecie obiegły niezwykłe zdjęcia z amerykańskiego Kongresu. Najpierw demolowanego przez zwolenników Donalda Trumpa, potem odbitego przez służby bezpieczeństwa i chronionego od tamtej pory między innymi przez Gwardię Narodową. To sceny, jakich dotąd nikt jeszcze nie widział.

Historia, która wciąż chwyta za serce

Piętnaście lat po premierze Brokeback Moutain W niektórych krajach został ocenzurowany, a w innych – całkowicie zakazany. Żaden film o męsko-męskiej miłości nie wywołał dotąd tylu emocji i dyskusji. Niezapomniany Brokeback Mountain w reżyserii Anga Lee bywa nazywany gejowskim westernem, ale to określenie jest nieporozumieniem. Co prawda jest to rzeczywiście pierwsza oscarowa produkcja, w której otwarcie podjęto temat związków homoseksualnych i homofobii, ale Brokeback Mountain to o wiele więcej niż tylko manifest gejowskiej miłości. Tak naprawdę to uniwersalna opowieść o zagubieniu, skrywaniu uczuć, egzystencjalnej udręce i dążeniu do wolności. To porywający dramat miłosny, z którym może się utożsamiać dosłownie każdy – nie tylko gej, ale także heteroseksualny mężczyzna. Przesłanie Brokeback Mountain jest wciąż aktualne.

We remember

O Orlando – cztery i pół roku później Pierwsze strzały z broni palnej padły o godzinie 2.02 w nocy. Przydzielony do ochrony imprezy oficer policji odpowiedział ogniem i rozpoczęła się strzelanina. 0 2.09 ktoś z obsługi klubu zamieścił na profilu na Facebooku dramatyczne wezwanie: „Wszyscy uciekajcie z Pulse i biegnijcie jak najdalej”. 49 osobom nie udało się uciec i przeżyć. Najmłodszy z zastrzelonych przez zamachowca nie miał ukończonych 20 lat. Masakra w klubie Pulse w Orlando do dziś pozostaje najbardziej krwawym aktem przemocy wobec społeczności LGBT. Zamknięty od czterech i pół roku budynek klubu jest tymczasem powoli przekształcany w pomnik upamiętniający ofiary zamachu. Kilka przecznic dalej planowana jest budowa muzeum Pulse. Oba obiekty miały zostać otwarte w 2022 roku, ale to plany jeszcze sprzed pandemii i obecnie nie wiadomo, czy uda się tych terminów dotrzymać.

Gaszą pożary, rozpalają zmysły

Australijscy strażacy: możesz w kuchni powiesić ich zdjęcia albo się do nich przytulić przed snem Nie mam pojęcia, skąd ich biorą. Wszyscy wyglądają tak, jakby ich wymodelowano w jakimś gejowskim laboratorium. Podobno zgłaszają się sami, by wziąć udział w tych niesamowitych sesjach fotograficznych. Pozują z kolegami albo z psami, kotami, kaczuszkami czy misiami koala. I od lat budzą zachwyty na całym świecie.

Poślubieni w czasach pandemii

O gejowskich parach, które w pomysłowy sposób zorganizowały swoje śluby i wesela Maseczki zdejmowane tylko na czas robienia pamiątkowych zdjęć. Do tego wszechobecny dystans: błogosławieństwa na odległość, świadkowie stojący kilka metrów dalej, goście porozsadzani przy stołach, a nawet toasty z zachowaniem środków ostrożności. Zorganizowanie ślubu i wesela nigdy nie było prostą sprawą, natomiast w trakcie szalejącej pandemii  jest to zadanie graniczące z szaleństwem. Na samych zaślubinach w ostateczności może być tylko kilka osób, ale co z przyjęciem weselnym? W wielu krajach nie ma możliwości, by je teraz zrobić. Panowie młodzi mają więc do wyboru albo przełożyć je na bliżej nieokreśloną przyszłość, albo – jeśli pozwalają na to lokalne przepisy związane z koronawirusem – podzielić je na kilka malutkich przyjęć rozłożonych w czasie. Można też, jeśli pogoda jest odpowiednia, zrobić wszystko w plenerze i tylko wśród najbliższych przyjaciół. W gruncie rzeczy najbardziej liczy się pomysł.

Cover boy

Pierwszy mężczyzna na okładce Vogue Tak oryginalnej sesji zdjęciowej w 128-letniej historii Vogue jeszcze nie było. Na okładce amerykańskiej edycji magazynu pojawił się Harry Styles w jasnej sukience i ciemnej marynarce. Autorem fotografii jest Tyler Mitchell. W wywiadzie towarzyszącym sesji zdjęciowej wokalista mówi nie tylko o modzie, ale także o tym, jakie role współczesna kultura wyznacza kobietom, a jakie mężczyznom.

Łączy ich mroczne poczucie humoru

Michael i Zach – bliźniacy, geje, modele, autorzy Dorastali w Detroit w rodzinie irackich imigrantów. W 2017 roku zasłynęli humorystycznym pamiętnikiem Pray the Gay Away, w którym opisali, jak ultrakonserwatywna matka w rozpaczy oblewała ich święconą wodą albo karmiła poświęconymi winogronami – a wszystko to w złudnej nadziei, że uda się z obu chłopaków wyplenić gejowskie skłonności. – Ta książka napisała się sama – wspominają Michael i Zach, którzy notowali na małych karteczkach wszystkie ważniejsze przeżycia z rodzinnego domu. Z karteczek powstała książka, która okazała się tak zabawna, że szybko została przerobiona na sztukę teatralną o matce i jej dwóch synach wychodzących z szafy. Zakar Twins, bo pod tą nazwą Michael i Zach Zakarowie funkcjonują w sieci, zdobyli sporą popularność i stali się kimś w rodzaju przedstawicieli społeczności LGBT z rejonu Bliskiego Wschodu. Nie da się ukryć, że obaj doskonale wiedzą, jak przyciągać uwagę.

Sir Sean z Fountainbridge

W wieku 90 lat zmarł Sean Connery Mistrz kina, jeden z największych amantów XX wieku, ten, który zdefiniował postać Jamesa Bonda i dla wielu pozostał najdoskonalszym odtwórcą tej legendarnej roli. Jego kariera aktorska trwała aż siedem dekad. Poza serią filmów o agencie 007 stworzył także niezapomniane kreacje w Imieniu róży, Nietykalnych, Osaczonych, Polowaniu na Czerwony Październik oraz Indianie Jonesie i ostatniej krucjacie. W roku 2000 królowa Elżbieta przyznała mu tytuł szlachecki – mocno spóźniony, bo ponoć wstrzymywany przez rząd laburzystów w odwecie za jego poparcie dla niepodległości Szkocji. W sierpniu obchodził 90. urodziny. Zmarł we śnie na Bahamach.

Człowiek mocno zmodyfikowany

O pewnym Niemcu z Dortmundu chorobliwie uzależnionym od zmian – Modyfikacje ciała zmieniły tylko wygląd zewnętrzny, nie zmieniły mnie, jestem tą samą osobą – twierdzi Niemiec Rolf Buchholz, który przez ostatnie 20 lat pokrywał całe swoje ciało tatuażami, wszczepiał sobie podskórne implanty i przekłuwał skórę kolczykami (ma ich dzisiaj prawie pół tysiąca, z czego mniej więcej połowę na twarzy i w uszach, a drugą połowę – w rejonie narządów płciowych). Na co dzień ten 60-letni mężczyzna jest informatykiem. Gdy wychodzi na ulicę, wszyscy się za nim oglądają. Za sprawą swojej pasji właśnie znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa.