„Nigdy wcześniej nikomu o tym nie mówiłem”
Jeden z lepiej zapowiadających się hollywoodzkich aktorów młodszego pokolenia jest oskarżany o kanibalizm. Nie, to nie żart. Wobec Armiego Hammera – znanego z takich filmów jak Call Me by Your Name czy The Man from U.N.C.L.E. – pojawiły się poważne zarzuty. Afera z nim związana wybuchła po zaraz tym, gdy w sieci zostały rozpowszechnione jego prywatne wiadomości, które miał poprzez serwisy społecznościowe wysyłać do swoich fanek i byłych partnerek. Armie Hammer przyznaje się w nich do niepokojących fantazji seksualnych. Prawdziwość tych wpisów nie została jeszcze potwierdzona, a sam aktor określił je jako „złośliwe i fałszywe ataki” na niego. Coś jednak musi być na rzeczy, skoro gwiazdor nagle zrezygnował z roli w filmie Shotgun Wedding, w którym miał wystąpić u boku Jennifer Lopez. O sprawie pisze wiele mediów, między innymi BBC i Gazeta Wyborcza.
Żyjesz po to, by być posłuszną mi niewolnicą. Będę cię posiadał. Taka jest moja dusza. Moje ciało. Mój mózg. Będziesz moją własnością do swojej śmierci? A co, jeśli chciałbym obciąć ci palec i nosić go w kieszeni, po to by mieć część ciebie zawsze przy sobie?
To sprawiło, że zrobiłem się twardy. Sam nie wiem dlaczego. Myślę o trzymaniu twego serca w mojej dłoni i kontrolowaniu jego bicia. Jestem w 100 proc. kanibalem. Chcę cię zjeść. Przerażające, że się do tego przyznaję. Nigdy wcześniej nikomu o tym nie mówiłem.
To tylko dwie z wielu wiadomości, które Hammer miał przesłać na Instagramie dziewczynie z profilu o nazwie House of Effie. Właścicielka tego profilu była wielką fanką aktora. Pierwsza odezwała się do Hammera, on odpowiedział, ona zaproponowała mu udział w akcji charytatywnej, ale ten temat szybko zniknął, za to w korespondencji z gwiazdorem zaczęło pojawiać się coraz więcej mrocznych wątków. Na profilu House of Effie powstała nawet osobna sekcja o nazwie Hammer Horror, w której dziewczyna przedstawiła zrzuty ekranu z rzekomą korespondencją z gwiazdorem. Wpisy te sprawdza teraz policja, ale wbrew pozorom nie prywatne wiadomości są w tej sprawie najistotniejsze – fanka z profilu House of Effie zarzuciła aktorowi gwałt.
Jak to zwykle w tego typu przypadkach bywa, oskarżenia sformułowane przez jedną dziewczynę spowodowały, że milczenie szybko przerwały inne byłe partnerki aktora. Wszystkie zgodnie zarzucają Hammerowi manipulacje, przemoc i okrucieństwo. Z ich opowieści wynika, że za bliskie związki z gwiazdorem przypłaciły między innymi poważnymi nerwicami oraz napadami paniki. Większość dziewczyn wymagała psychologicznej opieki. I właśnie przemoc i okrucieństwo wobec partnerek, a nie wpisy z wyuzdanymi fantazjami, mogą Hammerowi naprawdę zaszkodzić.
Czy to już koniec jego kariery? Na razie za wcześnie, by o tym wyrokować, ale taki rozwój sytuacji nie jest wykluczony, jeśli choćby część z powyższych zarzutów się potwierdzi. A to między innymi by oznaczało, że planowana od pewnego czasu kontynuacja dramatu Call My by Your Name może nigdy nie powstać.