Jeszcze więcej ograniczeń

Walka z koronawirusem wchodzi w kolejny etap Zakaz korzystania z parków, plaż i rowerów miejskich, zamknięcie hoteli, salonów kosmetycznych i fryzjerskich, ograniczenie liczby klientów w sklepach, zakaz wychodzenia z domu dzieci i młodzieży do 18 roku życia – chyba że pod opieką dorosłego, urzędy i instytucje publiczne działające tylko zdalnie, wreszcie dodatkowe zabezpieczenia miejsc pracy. Władze ogłosiły zaostrzenie obowiązujących dotąd ograniczeń. Nowe zasady będą obowiązywać już dzisiaj od północy. Cel jest prosty – za wszelką cenę zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa i uniknąć tego, co dzieje się obecnie we Włoszech i Hiszpanii.

Szansa na normalność

Czy pandemia może mieć na niektóre sprawy dobry wpływ? – Świat nie będzie już taki jak dawniej – powtarzają różni ludzie. I mają rację, ponieważ po uporaniu się z koronawirusem wiele w naszym otoczeniu się zmieni. Interesujące jest to, że politycy, komentatorzy czy analitycy w swoich wywodach dotyczących obecnej i przyszłej sytuacji koncentrują się – nie licząc kwestii ochrony zdrowia i życia – prawie wyłącznie na sprawach ekonomicznych i finansowych. Bez przerwy słyszymy i czytamy o stratach, jakie poniosły do tej pory lub poniosą w najbliższym czasie różne branże, o tym, jaki będzie faktyczny wpływ pandemii na gospodarkę, a także czy uda się choćby częściowo utrzymać zakładany wcześniej wzrost gospodarczy. No właśnie – wzrost…

Gwałtowne przyspieszenie

Czy to dopiero początek walki z pandemią? Podobno trzy miliardy ludzi na całym świecie zostały zmuszone do pozostania w domach z powodu koronawirusa, często pod groźbą surowych kar. Wiele rządów wprowadziło takie drastyczne zasady, by zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się nowego patogenu. Mimo to szef Światowej Organizacji Zdrowia nie ma wątpliwości – pandemia przyspiesza i to bardzo.

Model włoski, model niemiecki

Jak rozwinie się w Polsce pandemia koronawirusa? Specjaliści spierają się, kiedy możemy się spodziewać w naszym kraju opanowania zagrożenia związanego z wirusem SARS-CoV-2. Według części analityków, jest szansa na to po świętach wielkanocnych, inni twierdzą, że nie uda się doprowadzić do znaczącego spadku zakażeń i zachorowań przed wakacjami. Jeszcze inni uważają, że wirus zostanie z nami na zawsze i – choć z czasem coraz słabszy – będzie atakował co roku.

Czekając na przełom

Kiedy uda się zahamować pandemię koronawirusa? Nasza ogólnokrajowa kwarantanna raczej nie zakończy się za półtora tygodnia. Codziennie przybywa zarażonych osób – czwartek był pod tym względem rekordowy. Jeśli w najbliższym tygodniu ten trend się nie odwróci, musimy się liczyć nie tylko z utrzymaniem obecnych ograniczeń w życiu, ale być może nawet z wprowadzeniem jeszcze ostrzejszych zakazów. Są kraje, które już nas pod tym względem wyprzedziły. Przestają powoli dziwić bezwzględne nakazy pozostawania w domu czy godziny policyjne.

World War C

Jedni nowe zagrożenie ignorują, inni z jego powodu panikują Zwykła rodzina, zwykły poranek, śniadanie, pakowanie plecaków do szkoły. Włączony w kuchni telewizor. Na pasku komunikaty o nowym wirusie, gdzieś na drugim końcu świata. 21 nowych przypadków. „Światowa Organizacja Zdrowia zaleca ograniczenia w podróżowaniu”. Eksperci w studiu, dyskusja, skrajne opinie. „Myślą, że to samo minie. Żyją w świecie wyobraźni”. „Czy zagrożenie jest realne? W żadnym wypadku”. Czy ten opis nie brzmi znajomo?

Stan zagrożenia

Walczą z koronawirusem, nic innego się nie liczy Dwa dni po tym, jak Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię wirusa SARS-CoV-2, polskie władze wprowadziły kolejne ograniczenia. Zagrożenie jest tak ogromne, że zdecydowano o zamknięciu granic państwa, by zapobiec przywlekaniu koronawirusa z innych krajów i kontynentów. Straż graniczna zacznie działać za kilkanaście godzin, w nocy z soboty na niedzielę.

W cieniu pandemii

Temat numer jeden – koronawirus Minęło raptem kilka tygodni od wykrycia pierwszego zachorowania, a społeczność LGBT już jest oskarżana o sprowadzenie na świat zagrożenia spowodowanego wirusem SARS-CoV-2, znanym bardziej jako koronawirus. Ci, którzy działają przeciw naturze, muszą się spodziewać srogiej zemsty stwórcy – grzmi jeden z rabinów z Izraela.