Rosjanie wkręcili prezydenta

LGBT? „Ekscelencjo. Ja ich nie dyskryminuję”. Dwóm rosyjskim youtuberom udało się dodzwonić do Andrzeja Dudy. Komicy podali się za sekretarza generalnego ONZ i bez problemu uzyskali bezpośrednie telefoniczne połączenie z polskim prezydentem. Nagranie z rozmowy oczywiście trafiło do sieci. Teraz odpowiednie służby sprawdzają, jak doszło do tej kompromitującej sytuacji.

Prezydent „nie żałuje żadnych słów”

Kilka powyborczych refleksji Dziesięć i pół miliona głosów na Andrzeja Dudę. Prawie dziesięć milionów – na Rafała Trzaskowskiego. Kraj podzielony na pół i zantagonizowany jak nigdy wcześniej. Łagodzenie tego narodowego podziału potrwa całe lata i raczej nigdy w pełni się nie uda.

Łeb w łeb

Odpuszczenie sobie wyborów lub nieoddanie głosu na Trzaskowskiego będzie równoznaczne z zagłosowaniem na Dudę Mamy apogeum festiwalu nienawiści pod adresem społeczności LGBT. Urzędujący prezydent nawet już nie próbuje ukrywać swojej homofobii. „Absolutnie” nie zgadza się na „agresywną seksualizację (dzieci) czy jakieś adoptowanie przez pary jednopłciowe”, co ostro podkreślił na spotkaniu z wyborcami w miejscowości Łobez na Pomorzu Zachodnim. Przedstawił też z hukiem projekt wpisania do konstytucji zakazu adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Czy ta prymitywna taktyka straszenia nieistniejącą „ideologią LGBT” przyniesie mu wygraną?

Ludzie z krwi i kości

Poruszający, przedwyborczy spot w odpowiedzi na obelgi polityków Prawie pół tysiąca osób z całej Polski wzięło udział w nagraniu spotu, który ma być odpowiedzią na oburzającą kampanię wyborczą obecnego prezydenta. Za sprawą Andrzeja Dudy i innych polityków prawicy twierdzących, że „osoby LGBT to nie ludzie, to ideologia” czerwcowy Miesiąc Dumy zamienił się w festiwal homofobicznej nienawiści. Przygotowany w zaledwie cztery dni spot to inicjatywa Kampanii Przeciw Homofobii. Ma on zmobilizować wszystkich z naszej społeczności do pójścia na prezydenckie wybory.

Nie jestem ideologią, jestem człowiekiem

Manifestacje po obraźliwych wypowiedziach prezydenta i polityków prawicy Setki osób protestowały w Lublinie i Poznaniu przeciwko stwierdzeniom dotyczącym mniejszości seksualnych, na jakie pozwolili sobie niedawno prezydent Andrzej Duda oraz prawicowi posłowie: „Polska bez LGBT jest najpiękniejsza”, „to nie są ludzie, to ideologia”, „ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”. Obelgi rzucane publicznie przez polityków wywołały ogromne oburzenie, zwłaszcza w społeczności LGBT. Lubelska pikieta odbyła się przed miejscowym ratuszem i trwała kilkadziesiąt minut. Zorganizował ją Lubelski Komitet Młodzieżowy. Manifestacja w Poznaniu na ulicy Półwiejskiej zgromadziła – według szacunków policji – około 650 osób. Oba protesty przebiegły spokojnie, bez incydentów.

Nienawiść zostaje na długo

Politycy prawicy rzucają obelgami, Rzecznik Praw Obywatelskich protestuje Nie takiego się spodziewaliśmy w tym roku Miesiąca Dumy LGBT. Nietypowo się złożyło, że zbiegł się on w czasie z kampanią przed wyborami prezydenckimi. Kandydaci tradycyjnie obrzucają się błotem w rozpaczliwej nadziei na to, że zwrócą na siebie uwagę niezdecydowanych wyborców. A politycy prawicy zachowują się tak, jakby brali udział w konkursie na to, który w najbardziej obelżywy sposób obrazi i poniży gejów, lesbijki oraz inne mniejszości seksualne.

Prezydent ochroni przed „ideologią LGBT”

Andrzej Duda nie godzi się na małżeństwa jednopłciowe i adopcję dzieci przez pary homoseksualne Kilka miesięcy temu w żałośnie nieudolny sposób próbował zabiegać o poparcie środowiska LGBT, a gdy nic z tego nie wyszło, bo wyjść oczywiście nie mogło, przed wyborami zaatakował z grubej rury. Urzędujący i ubiegający się o reelekcję prezydent podpisał dokument o nazwie Karta Rodziny. Od teraz już oficjalnie małżeństwo dla Andrzeja Dudy może funkcjonować „wyłącznie jako związek kobiety i mężczyzny”, zaś dzieci trzeba chronić przed „ideologią LGBT”.

Kto uwierzy prezydentowi

Andrzej Duda o związkach partnerskich i „strefach wolnych od LGBT” Widać wyraźnie, że wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami, bo Andrzej Duda nagle przypomniał sobie o kilkumilionowej społeczności LGBT i usiłuje ją do siebie przekonać. Tylko jak to zrobić, by jednocześnie nie stracić punktów u dotychczasowych zwolenników, niechętnych gejom, lesbijkom i innym mniejszościom? I ważniejsze pytanie: kto dzisiaj w te pojednawcze wypowiedzi głowy państwa w ogóle uwierzy?

Gej odpowiada prezydentowi

„@AndrzejDuda, z całego serca dziękujemy za życzenia;-)” Nikomu do wczoraj nieznany Kamil Górzyński z Wrocławia stał się nagle bohaterem polskiego Internetu – i to w tym najlepszym znaczeniu. Chłopak odpowiedział na walentynkowe życzenia Andrzeja Dudy, zamieszczone na Twitterze. Ale prezydent chyba takich pozdrowień wcale się nie spodziewał: @AndrzejDuda, z całego serca dziękujemy za życzenia;-) Pozdrawiamy z nadzieją na wprowadzenie przez Pana związków partnerskich w Polsce:-)