Są pierwsze efekty działań RPO w sprawie przepisów anty-LGBT
Przyjęta przez radnych gminy Klwów w województwie mazowieckim uchwała anty-LGBT jest nieważna – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Radomiu. Według sądu, samorządowcy Klwowa podjęli uchwałę nie mając ku temu podstaw prawnych oraz przekraczając swoje uprawnienia. Taką samą decyzję podjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w odniesieniu do uchwały anty-LGBT przegłosowanej w gminie Istebna w województwie śląskim. Sądy bardzo wyraźnie podkreśliły, że uchwały z Klwowa oraz Istebnej dyskryminują osoby nieheteroseksualne. Obie wspomniane deklaracje anty-LGBT zaskarżył do WSA Rzecznik Praw Obywatelskich.
– Tu nie ma żadnej sprawiedliwości, tu jest sąd – krzyczy sędzia w znanym dowcipie do świadka, który w czasie rozprawy uparcie, raz po raz, zwraca się do sądu słowami „wasza sprawiedliwość”, zamiast powszechnie przyjętego „wysoki sądzie”. To żarcik sprzed lat, który wcale się nie zestarzał i wciąż śmieszy. Wygląda jednak na to, że sprawiedliwość jednak jest, a sądy administracyjne – wbrew zuchwałym przechwałkom niektórych polityków z prawej strony – nie zostały opanowane przez zwolenników partii rządzącej.
Decyzje Wojewódzkich Sądów Administracyjnych w Radomiu i Gliwicach to bardzo duży sukces dla całej społeczności LGBT oraz dla samego Rzecznika Praw Obywatelskich, który podjął się niełatwego zadania. Uchwały anty-LGBT z Klwowa i Istebnej są pierwszymi, w przypadku których sądy orzekły o ich nieważności. Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył w tym i poprzednim roku wiele innych podobnych uchwał, ale wcześniej sądy administracyjne te skargi odrzucały stwierdzając, że zaskarżone dokumenty albo nie mają związku z administracją publiczną, albo są czymś w rodzaju stanowisk czy rezolucji, które na nikogo nie nakładają żadnych zobowiązań. Tym bardziej cieszy, że sędziowie z Radomia i Gliwic przeciwstawili się dyskryminującym uchwałom, w których raz po raz jest przywoływana nieszczęsna „ideologia LGBT”.
Należy zwrócić uwagę na to, że to pojęcie odnosi się do ludzi. W naszych społecznościach lokalnych żyją ludzie o różnej orientacji seksualnej, światopoglądzie, o różnym kolorze skóry i każda społeczność powinna dbać o to, by czuli się jak we własnym domu. (…) Potraktowanie w ten sposób pewnej grupy osób, wskazanie ich tutaj jako niepożądanych, stanowi przekroczenie zasad państwa prawnego.
To fragment z ustnego uzasadnienia orzeczenia WSA w Radomiu. I jeszcze cytat z podobnego uzasadnienia WSA w Gliwicach.
Ideologia jest zawsze związana z ludźmi: słownikowa definicja podaje, że to system poglądów, idei, pojęć, wyznawanych przez jednostki lub grupy ludzi. Termin „strefa wolna” de facto odnosi się również do ludzi z tego grona LGBT. Mówienie, że to ideologia, a nie ludzie, jest przymykaniem oczu na rzeczywistość.
Wyroki obu wojewódzkich sądów nie są jeszcze prawomocne. Przysługują od nich skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Wyroki WSA w Gliwicach i Warszawie (delegatury w Radomiu) mają i będą miały szczególne znaczenie dla ochrony prawnej osób LGBT w Polsce. Potwierdzają, że w polskim systemie nie ma miejsca na dyskryminację ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową, że „ideologia LGBT” nie istnieje, a naruszanie praw tej grupy społecznej nie może być akceptowane. Wyrażamy nadzieję, że wyznacza kierunek orzecznictwa w innych podobnych sprawach – podkreśla Milena Adamczewska-Stachura z biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
No i bardzo dobrze, nareszcie! Może niektórzy zrozumieją, że nie wszystko im wolno i że nie są ponad prawem.