Czy samorządowcy ze Szczytników mieli pojęcie, nad czym głosują?
Od politycznego zacietrzewienia do śmieszności droga niedaleka. Mieli okazję przekonać się o tym radni ze wsi Szczytniki w województwie wielkopolskim, próbujący wzorem innych samorządów chronić w swojej gminie „tradycyjne wartości”. Przed przyjęciem stosownej uchwały nikt nie zauważył, że w treści tego dokumentu jest poważny błąd. W ten oto prosty sposób Szczytniki zostały pierwszą w kraju gminą wolną od LGDP, a przy okazji jej radni stali się pośmiewiskiem na całą Polskę.
Oficjalne dokumenty z sesji rady gminy oczywiście już poprawiono, ale w sieci wciąż jest dostępny oryginalny protokół z głosowania. Samorządowcy ze Szczytników oczywiście tłumaczyli, że była w nim tylko drobna literówka, ale i tak stali się obiektem drwin i żartów.
Tymczasem do śmiechu z pewnością nie jest lokalnemu politykowi ze Starego Sącza, który był inicjatorem wprowadzenia w tym mieście „strefy wolnej od LGBT”. Samorządowiec jest teraz oburzony tym, że miasto zostało umieszczone w Atlasie nienawiści. To dostępna w sieci interaktywna mapa z zaznaczonymi wszystkimi gminami, których radni wprowadzili dyskryminujące przepisy. Mapę opracowali aktywiści LGBT monitorujący działania lokalnych samorządów.
Zdenerwowany radny Starego Sącza chce skierowania sprawy do prokuratury, bo uważa, że autorzy Atlasu nienawiści naruszyli dobre imię jego miasta. Na razie wnioskiem radnego ma się zająć odpowiednia komisja rady miejskiej.
