Poznanie i spełnienie

Sześć lat po premierze Siły przyciągania Policyjna szkoła i dwóch kadetów ukrywających przed wszystkimi swoje pożądanie. Niemiecki dramat Siła przyciągania z 2013 roku w reżyserii Stephena Lacanta zdobył nominacje do wielu wyróżnień i dość pozytywne recenzje krytyków, spodobał się też widzom, chociaż nie wszystkim. Mija właśnie równo sześć lat od polskiej premiery tego filmu.

I just called to say I love you

Czy przez telefon łatwiej się ze sobą dogadać? Pierwszemu nigdy swojego numeru nie dałem. Głównie dlatego, że wtedy jeszcze nie miałem własnego telefonu. Ale to tylko część prawdy. Gdy się poznaliśmy, on właśnie zwalniał się z jakiejś dziwnej firmy i wcale nie miał zamiaru szukać nowej posady. Chciał po prostu sobie odpocząć. Bardzo odpowiedzialne podejście do życia. No, nieważne. Tak czy owak nie wypadało mi naciągać bezrobotnego na międzymiastowe, nawet jeśli był to bezrobotny na własne życzenie. Wyjście było tylko jedno: dzwoniłem, ile się dało, z własnej pracy. Nikt nigdy mnie nie przyłapał, dzięki Bogu.

Krewetki walczą o marzenia

Komedię o przyjaźni, marzeniach i byciu sobą obejrzało pół miliona Francuzów Szykuje się nam kinowy przebój. 27 września na ekrany trafi francuska komedia Krewetki w cekinach. To opowieść o amatorskiej drużynie piłki wodnej, która chce wystartować w zawodach Gay Games. Mają zapał i fantazję, ale brakuje im profesjonalnego trenera. Z nieba spada im Matthias – dostał tę fuchę jako szansę, żeby podreperować swój wizerunek po kontrowersyjnej wypowiedzi w telewizji. Matthias próbuje ratować swoją karierę pływacką, ale nie spodziewa się, jakie zmiany w jego życiu może przynieść podróż wesołym autobusem na finał zawodów piłki wodnej w Chorwacji. Dystrybutorem filmu w Polsce jest Tongariro.

Cztery minuty

Najkrótsza randka na świecie Czy pamiętacie swoje najkrótsze pierwsze spotkanie z innym chłopakiem? Ja pamiętam doskonale. Trwało równo cztery minuty. Podobno pierwsze randki rządzą się swoimi specyficznymi regułami. Różni specjaliści radzą, by w czasie tego typu spotkań zaniechać wielu rzeczy, na które ewentualnie miałoby się ochotę – jeśli oczywiście marzymy o następnych randkach z tym samym chłopakiem. Może to i prawda, a może nie – raczej nad tym się nie zastanawiałem. Wiem za to na pewno i Wy też o tym dobrze wiecie, że przed tymi nieszczęsnymi pierwszymi spotkaniami prawie wszyscy odczuwają mniejszą czy większą tremę. I jest to zupełnie normalne. Chyba że ktoś bardzo często umawia się na pierwsze randki – ma wtedy sporą szansę wpaść w rutynę, a gdy się wpadnie w rutynę, o strachu już raczej nie ma mowy.