Sir Sean z Fountainbridge

W wieku 90 lat zmarł Sean Connery Mistrz kina, jeden z największych amantów XX wieku, ten, który zdefiniował postać Jamesa Bonda i dla wielu pozostał najdoskonalszym odtwórcą tej legendarnej roli. Jego kariera aktorska trwała aż siedem dekad. Poza serią filmów o agencie 007 stworzył także niezapomniane kreacje w Imieniu róży, Nietykalnych, Osaczonych, Polowaniu na Czerwony Październik oraz Indianie Jonesie i ostatniej krucjacie. W roku 2000 królowa Elżbieta przyznała mu tytuł szlachecki – mocno spóźniony, bo ponoć wstrzymywany przez rząd laburzystów w odwecie za jego poparcie dla niepodległości Szkocji. W sierpniu obchodził 90. urodziny. Zmarł we śnie na Bahamach.

Festiwalowe kino domowe

Kilkanaście filmów LGBT: miesiąc temu na ekranach kin, teraz online Miłośników dobrej kinematografii czeka prawdziwa uczta. Od najbliższej soboty przez dwa tygodnie będzie można oglądać w sieci wybrane filmy i zestawy krótkometrażówek, prezentowane wczesną jesienią w czasie jedenastej edycji LGBT Film Festival. Wśród nich znajdzie się niemiecki dramat Przyszłość należy do nas, który na Berlinale 2020 otrzymał nagrodę Teddy dla najlepszego filmu LGBT+.

Papież za związkami partnerskimi

Nieoczekiwana deklaracja głowy kościoła katolickiego – Ludzie homoseksualni mają prawo być w rodzinie – powiedział papież Franciszek deklarując jednocześnie swoje poparcie dla związków partnerskich osób tej samej płci. No i kto by się tego spodziewał? Prawicowcy, którzy tak ostentacyjnie na każdym kroku podkreślają swoje związki z kościołem oraz swoją nienawiść do osób LGBT, muszą się teraz czuć głęboko zdradzeni.

Walenie na oślep

Kto szkodzi społeczności LGBT? Nigdy nie byłem zwolennikiem metod stosowanych przez inicjatywę Stop bzdurom. Swoją niechęć tłumaczyłem sobie w prosty sposób: najwyraźniej jestem za stary, by w pełni zrozumieć i docenić organizowane przez nich akcje. Tak się jednak składa, że kolejne wyskoki tego towarzystwa tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z grupą, która w zasadzie każdym swoim działaniem coraz bardziej szkodzi naszej społeczności. Nie sądziłem, że kiedykolwiek coś takiego napiszę, ale nie mogę dłużej udawać, że nie ma problemu. Problem jest i to coraz poważniejszy.

Barczysty brunet czy smukły blondyn?

Naukowcy wciąż nie wiedzą, w jaki sposób wybieramy kochanków i partnerów Jeśli się zakochiwać, to raczej przed czterdziestką. Im wcześniej, tym lepiej. Im później, tym więcej wątpliwości. Tak przynajmniej twierdzi psycholog Bogdan Wojciszke, autor głośnej przed laty książki Psychologia miłości, z którym dawno, dawno temu rozmawiała dziennikarka Rzeczpospolitej. Jak się okazuje, sama miłość też nie trwa wiecznie. – Z czasem podlega naturalnym modyfikacjom. Już w ciągu kilku lat topnieje poziom ważnego jej składnika, jakim jest namiętność – wyjaśnia profesor. – Proszę o dowody – drąży nieufna reporterka.

Greatest hits

Moja prywatna lista Numer dziesięć – gdy skończyłem naukę w podstawówce. To było wspaniałe, czerwcowe, słoneczne przedpołudnie, jeśli dobrze pamiętam – sobotnie. Wydawało się, że nigdy się nie skończy. Zaraz po rozdaniu świadectw pobiegliśmy całą grupą na lody do małej kafejki przy Żurawiej. A potem jeszcze do kina Skarpa na Tootsie. Miałem zaledwie piętnaście lat, zaś w głowie – tysiące planów i pomysłów. I całe życie przed sobą.

Niech żyją mężczyźni pracujący

I niech pielęgnują swoje warsztaty pracy! Większość z Was jest pewnie o wiele za młoda, by pamiętać okres Peerelu. W wielu polskich miastach wciąż jednak można zobaczyć pozostałości po tamtych czasach, choćby w postaci budynków czy kamiennych, masywnych posągów robotników, rolników czy żołnierzy. Twórcy tych socrealistycznych rzeźb z zadziwiającą dokładnością oddawali szczegóły męskiej anatomii. Z okazji dawno zlikwidowanego peerelowskiego święta 22 lipca proponuję zatem małą wycieczkę wokół stołecznego Pałacu Kultury i Nauki, ozdobionego wieloma takimi posągami. W 2007 roku, mimo protestów, PKiN został uznany za zabytek, jako jeden z dwóch – obok Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej – zachowanych w Warszawie w całości przykładów architektury realizmu socjalistycznego. A to oznacza, że zabytkami są także wszystkie przedstawione na zdjęciach rzeźby.